sobota, 26 września 2015

Od Lauren

Gdybym mogła to już by mnie tu nie było, mój brat Sage się zbuntował dlaczego ja nie umiem czy to dlatego że od dziecka miałam wpajaną dobroć a Sage był trochę zaniedbany przez rodziców bo oni zajęli się mną. Levi był już w wieku sześciu lat to mu to nie przeszkadzało że go tam trochę puszczają ze "smyczy " a Sege trzy miał. Ale koniec rozczulania się nad moją rodzinką. Weszłam do salonu i położyłam się na kanapie a Frot u moich nóg. Lekko go szturchałam a on ciągle się poprawiał. Uśmiechnęłam się i w pewnym momencie ktoś nam przerwał najpierw myślałam że to mój ojciec jak zawsze w domu. Ale nie byłam w domu... no właśnie byłam w tym Asevill w tej przeklętej szkole. Wyciągnęłam różdżkę i wymierzyłam w stronę osobnika 
- Czego ? - warknęłam 
- Jesteś zła ? - usłyszałam chyba ucieszenie w głosie chłopaka. Westchnęłam... i odpowiedziałam w myślach : 
~~ Gdybym miała więcej odwagi tak do cholery tak ! ale jestem tchórzem i nie i nie nie jestem - Przewróciłam oczami i odpowiedziałam pytaniem na pytania jak on 
- A ty ? 

Chłopak ? 
Jak śmiałeś mi przerwać 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz