poniedziałek, 28 września 2015

Decide cd. Alexa

-A ty...jako wilk masz błękitne, a nie złote oczy...czemu?-Zapytał.
-Można powiedzieć, że to nie moja wina...-Odparłam.Ten zmarszczył brwi.-Jestem pół wilkołakiem.-Wyjaśniłam.On zarechotał.
-Nie...to niemożliwe!Wilkołaki wyginęły setki lat temu!-Klepnął się w kolano.
-Widzisz...zdarzają się cuda...moja mama natomiast była czarownicą...jednak porzuciła magię lata temu...nikt o tym nie widział prócz mojej rodziny.
-Czy czarna magia nie jest zakazana?
-Jakbyś ty się tym przejmował.Cholipka...-Zaklęłam.-Jesteś Wiedźminem, a ja Wiedźmą...to pytanie było głupkowate..Nie ważne.-Wstałam.
-Co robisz?
-A co mogę robić?Ruszam w drogę.-Zmieniłam się w wilka.
-Jest późno...-Zaczął.
-Nie mam na co czekać.
-Gdzie ruszasz?
-Przed siebie...muszę znaleźć pewną osobę...
-Może ci pomogę.
-Drogi Wiedźminie, niezwykle rada mi twa propozycja, jednakże to samotna podróż...
-To brzmi niepoważnie!Jesteś kobietą!-Zdenerwował się.
-Przeszkadza ci to?Dobrze wiesz, że losy zarówno mój jak i twój są przesądzone...dane jest nam życie w samotności...Taka już wola opatrzności...

Wiedźminie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz