-Może chcesz narysować to miejsce- usłyszałam pytanie i bardzo się ździwiłam. Na twarzy chłopaka gościł szeroki uśmiech
-W sumie czemu nie- uśmiechnęłam się i wyciągnęłam z torebki blok, wszystkie ołówki i kredki
-Zawsze to ze sobą nosisz?- zapytał chłopak przyglądając mi się
-Nigdy nie wiadomo, kiedy zechcę coś narysować- powiedziałam tworząc szkic wodospadu. Siedziałam z chłopakiem w ciszy. Ja rysowałam, a on przyglądał się mojej pracy. Straciłam rachubę czasu, ale w końcu skończyłam.
Wyrwałam kartkę z bloku i wręczyłam chłopakowi.
-Zatrzymaj to- powiedziałam uśmiechając się lekko.
<Lysander? Wena poszła spać xdd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz