Wstałem dziś o 6:00 więc miałem dużo czasu do przygotowania się do szkoły. Leżałem i patrzyłem się w sufit zastanawiając się co dziś zrobię. Nagle przypomniałem swoje nazwisko. Te moje nazwisko nie miało sensu i po prostu wyciągnięte z pod tekstu. Po patrzyłem się na zegarek była 6:30 więc postanowiłem się przygotować. Wstałem, pościeliłem łóżko i poszyłem do łazienki. Wziąłem prysznic ubrałem się w czarne dżinsy i białą koszulkę a na to założyłem moją ulubioną czarną kurtkę. Poszyłem do jadalni jak zwykle o tej porze było dużo ludzi więc wziąłem coś na śniadanie i poszyłem do pustego stolika. Kiedy zjadłem wziąłem plecak i poszedłem na zajęcia. Zajęcia były dość łatwe więc nie zauważyłem że się skończyły. Jak zwykle chciałem trochę pobyć sam wiec zostawiłem plecak wziewam swój ukochany miecz i poszyłem do mojego ulubionego miejsca w lesie. Kiedy ćwiczyłem techniki magi zacząłem śpiewać moją piosenkę.
Kiedy skończyłem śpiewać u tak się wczułem że swoją mocą zniszczyłem potężne drzewo które zamieniłem w popiół kiedy to zobaczyłem nie mogłem uwierzyć
- Ja pie***le... k**wa jaką mam moc ja w to nie wierze - chyba myślałem że wybuchnę z zachwytu że jestem taki potężny. Nagle zza krzem wyskoczyła przepiękna dziewczyna
- To ty zrobiłeś ??
- Tak a o co chodzi ??
- O nic tak się pytam bo to jest super
- Oki nie ma sprawy ... Mam na imię Alex a ty ??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz