-To ja- nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam.
-Najwidoczniej- chłopak miał szeroko otwarte oczy i przyglądał się wszystkiemu dokładnie. Po chwili wróciliśmy do normalnej teraźniejszości. Oddałam mu naszyjnik.
-Jeśli to ja- słowa nie mogły mi przejść przez gardło- To moja przyszłość się zmieniała- zauważyłam przypominając sobie wizję z drzewa życia. Gdyż postać "przy ołtarzu" była starsza niż ja przy mojej "śmieci". Chłopak nieprzytomnym wzrokiem w podłogę. Zastanawiał się nad czymś.
-Ale czy to znaczy, że my będziemy razem?- zapytałam patrząc na Lysandra
<Lysnader? Taki miałeś pomysł, że ja nie mam pomysłu xdd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz