piątek, 2 października 2015
Od Patrici " zadanie I "
Obudziła mnie Bright. No tak. Fajnie. Jak zwykle bym zaspała. Szybko zeszłam z łóżka i sprawdziłam godzinę. Uff. Na szczęście mam jeszcze trochę czasu zanim zaczną się zajęcia. Ubrałam białą zwiewną sukienkę, a na mojej szyi zawisł srebrny łańcuszek z sercem. Zawołałam Bright i razem wyszłyśmy z pokoju. Zanim zamknęłam drzwi szybko zabrałam swoją torbę. Ruszyłyśmy do jadalni. Wzięłam tylko kawę i jakąś kanapkę. Usiadłam przy jednym z wolnych stolików gdzieś na końcu pomieszczenia. Po chwili skończyłam i poszłam pod salę. Miałam jeszcze trochę czasu przed zajęciami. Wyciągnęłam książkę i zaczęłam ją czytać. Oczywiście musiałam skończyć w najlepszym momencie, ponieważ trzeba było wejść do sali. Westchnęłam, przywdziałam na usta uśmiech i weszłam za reszta uczniów. Usiadłam w pierwszej lepszej ławce i słuchałam uważnie. Po chwili pogubiłam się. Nie mając co robić wyciągnęłam zeszyt i zaczęłam pisać kolejny rozdział opowiadania. Zaczęłam słuchać dopiero kiedy nauczycielka zadała zadanie. Musieliśmy zrobić eliksir, ale najpierw trzeba było znaleźć składniki. Wyrwałam kartkę z notesu i zapisałam.
-Jaskier
-Kolec z czarnej róży
-Fioletowy włos od mantykory
-Dwie krople z jeziora
-Płatek róży czerwonej
Po skończonych zajęciach od razu postanowiłam tego poszukać. Od razu skierowałam się do Jeziora Albireo. Wyciągnęłam z torby fiolkę i zabrałam dwie krople wody. Hm… Nie wiedząc gdzie mogę znaleźć resztę ruszyłam do lasu niedaleko. Chodziłam po nim chwilą aż ujrzał mantykorę. Pewnie większość osób zaatakowałoby ją, ale ja oczywiście złożyłam śluby. Podeszłam powoli do stwora. Popatrzył na mnie chwilę. Wyciągnęłam rękę w jego stronę. Spojrzał na nią. Pozwolił się dotknąć. Po chwili urwałam jeden włos i schowałam go. Pożegnałam się ze stworem i ruszyłam dalej. Potem ruszyłam do parku. Zauważyłam obok siebie rosnące czerwoną i czarną różę. Jak dobrze. Urwałam płatek czerwonej i kolec czarnej. Pozostał tylko jaskier. Nie mogłam go znaleźć. Kiedy już byłam przy drzwiach akademii ujrzałam jaskra. Bingo. Podeszłam szybko i zerwałam go. Już spokojnie wróciłam do siebie. Zrobiłam eliksir i na następny dzień zaniosłam go nauczycielce.
4
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz