sobota, 17 października 2015

Od Kingi cd Lucas

- Ja jestem z magicznego i jestem Kinga.
- A więc powiesz mi co się stało?
- Ehh to są sprawy rodzinne, długo by gadać.
- Nie martw się możesz mi powiedzieć, nie jestem typem papli.
- Po prostu, ojciec chce mnie zabić.
- Za co chce cię zabić?
- Nie ważne - Mówię kierując się w stronę drzwi.
Nagle chłopak swoją mocą zamyka mi przed nosem drzwi i przygważdża mnie do ściany.
- Puść mnie, natychmiast !
- Nie dopóki mi wszystkiego nie wytłumaczysz.
- Puszczaj !!! - Zaczęłam się wiercić i krzyczeć, gdy tylko zobaczyłam jakąś czarną postać za otwartym oknem.
Nagle mężczyzna zaczął strzelać strzałkami. Popchnęłam Lucasa, a strzałka trafiła we mnie. Cień szybko znikł, jednak Lucas patrzył na mnie tak jakby się martwił.
Przed oczami rozmazywał mi się obraz i robiło mi się bardzo ciepło. Jak pijana podeszłam do chłopaka i dosłownie przed nim upadłam na ziemie. Gdy się obudziłam leżałam na łóżku. Lucach chyba badał strzałkę, a mi było coraz bardziej gorąco. Jednak zauważyłam że jestem pół naga po czym szybko przykryłam się kołdrą.
- Co ja tu robię pół naga?
< Lucas>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz