sobota, 10 października 2015

Od Livie cd Jonathan'a

Patrzyłam na niego osłupiała. Jak on w ogóle może tak mówić! Nie jestem dobra i nigdy nie będę! Zanim wyszedł powiedziałam jeszcze.
- Wiesz czemu nie chcę być dobra? Czemu tak trzymam się matki?
On odwróciła się i podszedł do mojego łóżka. Usiadł i słuchał.
- Jest jedną z najgorszych postaci na świecie. Jest przebiegła, sprytna, bezlitosna, okrutna, podstępna... - zacisnęłam pięści - Zawsze stawia na swoim. Nie cofa się przed niebezpieczeństwem, nie waha się przed popełnieniem czegoś złego...
Oczy zaczęły mi się szklić od łez, który... nie zamrażałam.
- Nie waha się pozbawić cię ostatniej nadziei, ostatniego uśmiechu, sensu życia... osoby dla której oddałbyś wszystko, za to, że tak łatwo potrafi zrobić z kogoś marionetkę, kazać temu komuś robić i mówić coś, co zrani inną osobę, a... a potem... się tej marionetki pozbyć!
Na słowo "pozbyć" walnęłam ręką w stolik. Od uderzenia zaczęły się rozchodzić fale lodu.
- Czemu tak mówisz? - spytał.
- Nie zawsze byłam taka jaka jestem teraz.
- To znaczy?
- Rok temu byłam szczęśliwa z moim chłopakiem, ale... matka zmanipulowała go, by mnie oczerniał i zostawił. Jednak, gdy dowiedział się, że ona kłamie, było za późno... był w jej sali, przy je tronie... Wpadłam do komnaty i biegłam do nich, on chciał do mnie, ale...matka dotknęła go swoim berłem i zamroziła, zmieniła w lodowy posąg. A a potem owy posąg... rozbiła. Nie miała wyrzutów sumienia, że zabiła człowieka, że zniszczyła swojej córce radość życia. A dlaczego? - od teraz głos brzmiał mi jak u jadowitej żmii - By wychować mnie na swoje podobieństwo.
Wstałam i poszłam do garderoby, a po chwili wróciłam i pokazałam mu "prawo" matki zapisane na lodowej tablicy.

"Bądź wredna i wyrachowana, cwana i cyniczna! Bądź fałszywa i dwulicowa, okrutna i bezlitosna! Nie wahaj się, rób co trzeba! Nie miej przyjaciół, bądź samotna! Tylko tak można zdobyć szacunek na tym zatrutym świecie!"

Po przeczytaniu oddał mi tablicę. Odezwał się.
- ...


Jonathan

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz