niedziela, 4 października 2015

Od Chrisa cd Jessica

Wybierając się nocą do lasu nie myślałem, że trafi mi się jakieś towarzystwo. Córka kapitana Jack'a Sparrow. No coraz bardziej mi się tu podobało. Celowo pominąłem jej pytanie.
- Jak bym miał wypowiadać się jak reszta to twój ojciec jest jednak zły - stwierdziłem
Dziewczyna przystanęła i spojrzała na mnie swoimi zielonymi oczami. Więc ciągnąłem dalej.
- Sama pomyśl kto "dobry" zostaje piratem? - dziewczyna wydała się naprawdę zdezorientowana - O ile się nie mylę, a na pewno się nie mylę: Piraci kradną, zabijają i chlają na umór. Przywłaszczanie nie swoich rzeczy należy do złych czynów nie wspominając już nic o zabójstwach... Wiesz każda wiara ma podobne prawa co jest dobre a co złe. Nigdy nie słyszałem by to było dobre...
- Może masz i racje - wypaliła dziewczyna po namyśle
- Fakt tu w akademii dzieciaki mają starych albo dobrych albo złych - powiedziałem - kierują się ich wyborami, ale jak by się nad tym zastanowić to nie ma dobra i zła tak jak świat nie jest czarno biały.
- Co ty filozofem jesteś? - wypaliła zdziwiona dziewczyna - Czy twoim starym przypadkiem nie jest jakiś naukowiec?
Szczerze zacząłem się śmiać co ostatnimi czasy zdarzało mi się dość często. Dziwne jak człowiek potrafi zmienić się w towarzystwie.
- Nie zdecydowanie nie jest naukowcem. Panno Sparrow.
Spiorunowała mnie wzrokiem.
- Mam imię... - wysyczała
- Jasne tylko chyba go nie podałaś - stwierdziłem z uśmiechem
- Jessica - wyznała złośliwym tonem - A ty może powiesz coś o sobie?
- A co chcesz wiedzieć? - spytałem
- Np. jak masz na imię? Po jakiej stronie jesteś? Kim jest twój ojciec?....
Chyba miała zamiar zasypać mnie pytaniami. Więc postanowiłem jej przerwać przy tym trzecim.
- Dużo wymagasz jak na pierwszym spotkaniu Panno Sparrow
Dziewczyna się zjeżyła. Chyba nie lubi jak mówi się do niej po nazwisku. Więc postanowiłem ją trochę po denerwować.
- Możesz używać mojego imienia?
Uśmiechnąłem się do niej. Chyba mój uśmiech był zaraźliwy bo też się uśmiechnęła.
- Jestem Chris, mój ojciec to Hades władca jednego z piekielnych wymiarów... Więc sama odpowiedz sobie na pytanie po której stanąłem stronie...
Nagle zerwał się silny wiatr chociaż przed sekundą nie drgną nawet listek.
< Jessi? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz