czwartek, 8 października 2015

Od Jessicy cd Alex

Po zajęciach jak zwykle się nudziłam, w szkole byłam od nie dawna a więc nie miałam zbytnio co robić po zajęciach. Estella nie dawno sobie gdzieś poszła co było u niej normalne. Westchnęłam, wstałam z łóżka i poszłam do lasu. To było jedyne miejsce do którego mogłam uciec i być jak zawsze sama. Czemu więc nie mogę znieść tej samotności? Nie mam pojęcia. Szłam tak zamyślone kiedy usłyszałam trzask łamanego drzewa , po chwili spadło parę metrów przede mną pewnie gdybym szła ścieżką nie spadło by prawie na mnie drzewo. Nagle usłyszałam łańcuszek przekleństw. Zresztą nie tak cicho wykrzyczanych. Przy drzewie stał wysoki ciemnowłosy chłopak. Był przystojny, nie da się ukryć.
- Ty to zrobiłeś? - spytałam mało błyskotliwie.
- Tak ,a o co chodzi?
- O nic tak się pytam bo to jest super- no bo cóż złamanie drzewa od tak nie należy do łatwych.
- - Oki nie ma sprawy ... Mam na imię Alex a ty ??- spotkałam już parę osób ale z nim chyba najlepiej będzie się dogadać.
- Jessica- odpowiedziałam co zabrzmiało jak pytanie.
- Ty mnie pytasz jak masz na imię? - spytał nie pewnie.
- niee- od razu zaprzeczyłam- czy to twój zwyczaj chodzenie po lesie i łamanie drzew?- spytałam wskazując drzewo.
- może, mam dość rozszerzone gusta w spędzaniu czasu po lekcjach ,a ty?
- nie ja nie rozwalam drzew.- odpowiedziałam, a chłopak zaczął się śmiać, co było zaraźliwe.
- nie raczej chodziło mi o to co robisz w wolnym czasie.- wyjaśnił swoje wcześniejsze pytanie.
- raczej chodzę po lasach jak widać.- zobaczyłam wilka idącego w naszą stronę. Alex się obejrzał.
- to mój deimon- wyjaśnił, kiedy zwierze podeszło chłopak go pogłaskał. Wilk wlepił wzrok we mnie- nic ci nie zrobi.
- bardziej boję się o swoją kotkę, która nawet nie wiem gdzie się szwenda.- odwróciłam wzrok ze zwierzęcia na jego właściciela.
- po której jesteś stronie?- spytałam, zarażona zwyczajem zadawania tego pytania.
<Alex?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz