- Ty to zrobiłeś? - spytałam mało błyskotliwie.
- Tak ,a o co chodzi?
- O nic tak się pytam bo to jest super- no bo cóż złamanie drzewa od tak nie należy do łatwych.
- - Oki nie ma sprawy ... Mam na imię Alex a ty ??- spotkałam już parę osób ale z nim chyba najlepiej będzie się dogadać.
- Jessica- odpowiedziałam co zabrzmiało jak pytanie.
- Ty mnie pytasz jak masz na imię? - spytał nie pewnie.
- niee- od razu zaprzeczyłam- czy to twój zwyczaj chodzenie po lesie i łamanie drzew?- spytałam wskazując drzewo.
- może, mam dość rozszerzone gusta w spędzaniu czasu po lekcjach ,a ty?
- nie ja nie rozwalam drzew.- odpowiedziałam, a chłopak zaczął się śmiać, co było zaraźliwe.
- nie raczej chodziło mi o to co robisz w wolnym czasie.- wyjaśnił swoje wcześniejsze pytanie.
- raczej chodzę po lasach jak widać.- zobaczyłam wilka idącego w naszą stronę. Alex się obejrzał.
- to mój deimon- wyjaśnił, kiedy zwierze podeszło chłopak go pogłaskał. Wilk wlepił wzrok we mnie- nic ci nie zrobi.
- bardziej boję się o swoją kotkę, która nawet nie wiem gdzie się szwenda.- odwróciłam wzrok ze zwierzęcia na jego właściciela.
- po której jesteś stronie?- spytałam, zarażona zwyczajem zadawania tego pytania.
<Alex?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz