piątek, 2 października 2015
Od Chrisa cd Mia
Nie sądziłem że ktoś jeszcze odpuści sobie lekcje. Dyskretnie obserwowałem dziewczynę. Wydawała się jakby wystraszona może jednak to prawda, że nad głową mam napisane śmierć. Uśmiechnąłem się sam do siebie. Chodziła dość cicho jakby nie chciała rzucać się w oczy. Przysiadła się do mojego stolika i też nic nie mówiła. Pierwsze co sobie pomyślałem to, że jest niemową. Ale przecież powiedziała "hej" na początku. Cisza była trochę nie zręczna. Czułem się jak na powrót w domu. Pełno ludzi którzy nic nie mówili. I wtedy gdy już myślałem, że nie wytrzymam ona się przedstawiła. Mia dość ładne imię.
- Po jakiej jesteś stronie ? Wiem, że tu to standardowe pytanie ale jestem ciekawa - spytała
Fakt to na prawdę standardowe pytanie jak to jak masz na imię. Chyba muszę zacząć się przyzwyczajać. Już chciałem jej odpowiedzieć gdy drzwi jadalni otworzyły się dość głośnio. Dziewczyna lekko pobladła więc odkręciłem się aby zobaczyć kto wszedł. W drzwiach stała nauczycielka. Nie poznałem jeszcze nauczycieli więc nie wiem czego ona uczy.
- Dzień dobry pani profesor - rzekła Mia patrząc na nauczycielkę
- Czemu tu a nie na zajęciach? - spytała nauczycielka patrząc na mnie
- Zaspałem i trochę się zgubiłem więc stwierdziłem że poczekam na kogoś kto mi pokaże drogę - stwierdziłem z powagą
Odkręciłem się na powrót i zacząłem spokojnie pić dalej kawę. Chyba moje zachowanie zdenerwowało nauczycielkę bo ze złością w głosie spytała:
- Nazwisko?
Nazwisko przecież nie mam nazwiska. Więc olałem sobie to pytanie. Jednak czułem na plecach jej wściekły wzrok. Odstawiłem kubek na stół. Puściłem oko do Mii która teraz zaczęła mi się przyglądać. I ze swoim niewinnym uśmiechem odkręciłem się na krzesełku i spojżałem na profesorkę.
- Pani mówiła do mnie? - spytałem niewinne
- Tak twoje nazwisko młody człowieku
- Nie mam nazwiska - odparłem
- Imię? - spytała jeszcze bardziej wściekle
- Christofer
- Aaa... nasz nowy nabytek Loki - piorunowała mnie wzrokiem
- Wolał bym aby używano mojego drugiego imienia - powiedziałem
- Aby pozostać w akademii trzeba się postarać i mieć cel - zaczęła - Jeżeli coś ci się nie podoba nikt tu nikogo nie trzyma
Odkręciła się na pięcie i na wychodnym dodała
- Jak drugim razem tu przyjdę ma was tu nie być... Zajęcia są po to aby na nich uczestniczyć- Już była po za jadalnią - Rozliczymy się na lekcji.
Drzwi zatrzasnęły się z hukiem. Odkręciłem się na powrót do Mii
- Co to za jędza? - spytałem
- Mr. Drots nauczycielka eliksirów - odparła szybko
- Myślisz, że poważnie przyjdzie tu jeszcze raz? - spytałem z uśmiechem
< Mia?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz