piątek, 9 października 2015

Od Lysandra cd Mihrimah

Dziewczyna przytuliła się do mnie, a ja zarumieniony zrobiłem to samo. Później poszedłem do swojego po kilka rzeczy, oczywiście z Mihrimah. Gdy już zabrałem najważniejsze przedmioty to zauważyłem jak dziewczyna patrzy na jeden z moich rysunków które zawiesiłem przed biurkiem.
- To ty rysowałeś?- Zapytała się wskazując na rysunek
http://s9.flog.pl/media/foto/6155710_upadly-aniol.jpg
- Tak, podoba ci się?
- Tak, to ty na tym rysunku?
- Nie, to jest akurat mój ojciec, który odszedł od matki, gdy tylko dowiedział się że mam się narodzić.
- Przykro mi ...
- Nie ma czego - przerwałem - Idziemy?
- Tak chodźmy.
Gdy już byliśmy przed pokojem dziewczyny usłyszałem jak coś warczy za drzwiami.
- Masz jakieś zwierzątko? - Zapytałem
<Mihrimah>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz