-Chyba powinienem cię przeprosić- dyskretnie zerknąłem na swojego deimona.
-Za to że się niby wkradłam a ty mnie wywaliłeś czy za to że chciałeś napuścić geparda na mojego kota? A może za to że jesteś nie gościnny? - spytała głaszcząc mruczącą kotkę.
Popatrzyłem się na nią z obojętną miną. W tej chwili miałem mieszane uczucia. Jednocześnie nadal chciałem udowodnić Bloody, że nie jestem aspołeczny, ale w tym samym czasie chciałem jak najszybciej pozbyć się dziewczyny z mojego życia. Miałem wątpliwości czy nadal chcę być "miły". Patrzyłem się pustym wzrokiem w ścianę dalej się zastanawiając co teraz zrobić. Nagle Jessica zaczęła mi machać ręką przed twarzą.
-Halo! Ziemia do Tiago!
-Co? A, tak... Zamyśliłem się -ocknąłem się z moich przemyśleń.
-To co? Odpowiesz mi na moje pytanie?
-Ech... Jedyne za co chcę cię przerosić to za to, że chciałem napuścić geparda na twojego kota... To wszystko...
Jessica?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz