- Hmm... może zamiast na lekcje pójdziemy gdzie indziej? - zaproponowałem
- Na przykład gdzie? - spytała zmieszana
- Nie wiem chociaż by do lasu - wypaliłem z zachęcającym uśmiechem - przecież nie będą latali i nas szukali po całym terenie
- Zdajesz sobie sprawę że będą kłopoty? - dopytała
Więc chyba ją przekonałem. Chyba ona również nie lubi zajęć. Zdziwił bym się gdy by lubiła.
- Jesteś pierwszą osobą, która jest po stronie zła i jest tak nieśmiała. Chyba odstraszasz ludzi swoją niewinnością.
Dziewczyna zalała się czerwonym rumieńcem. Przez resztę drogi nic nie mówiła. Nie chciałem jej urazić i nie mam pojęcia czy to zrobiłem. Lecz teraz był dobry moment na chwile ciszy aby nikt nas nie przyłapał, jak włóczymy się zamiast być na lekcjach. Udało nam się dostać do lasu nie zwracając niczyjej uwagi. Oparłem się o jedno z drzew i przyglądałem się dziewczynie.
- Wybacz jeśli cię uraziłem
Dziewczyna spojrzała na mnie podnosząc głowę. Lecz nic nie powiedziała
- Naprawdę Mii na co dzień nie miałem styczność z żywymi ludźmi, których można urazić więc często mówię rzeczy, które nie są miłe...
Lekko się uśmiechnęła więc mam nadzieje, że już mi wybaczyła
< Mii? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz